Mydło sosnowe z suszoną pokrzywą

Receptura:
525 g – olej słonecznikowy (macerat sosnowy)
300 g – oliwa pomace
375 g – smalec
300 g – olej kokosowy
206 g – NaOH
450 g – woda destylowana
2 duże łyżki suszonej zmielonej pokrzywy (nabrałam, ile się dało, pokrzywa zmielona na pył przeznaczona do picia po rozpuszczeniu w wodzie)
10 ml – olejek sosnowy

Sposób wykonania:

  1. Odważamy składniki
  2. Przygotowujemy ług
  3. Tłuszcze twarde nastawiamy do rozpuszczenia
  4. Łączymy tłuszcze twarde i miękkie
  5. Do tłuszczów dodajemy ług cały czas mieszając łopatką
  6. Blendujemy, ale krótko
  7. Dodajemy olejek, znów krótko blendujemy
  8. Dzielimy masę na dwie części.
  9. Blendujemy jedną część, do drugiej dodajemy suszoną pokrzywę, blendujemy.
  10. Wylewamy do formy na zmianę, masa dość szybko gęstnieje.
  11. Zdobimy wierzch.
  12. Kroimy po 24 godzinach
00157

Moje mydło powędrowało na 24 godziny pod ręcznik i koc. Okazało się, wierzchnia masa mocno zzieleniała i w tym przypadku to pozytywne określenie. Mydło jest ładne.

00164

Jeszcze świeże, ma specyficzny niezbyt przyjemny zapach pokrzywy mieszający się z sosną, zapach pokrzywy nie jest bardzo trwały, mam już jedno pokrzywowe mydło, pachnie delikatnie mydłem, zapachu pokrzywy ani śladu.

To mydło podoba mi się wizualnie.  Poniżej w towarzystwie innego mydła sosnowego.

00167

Uwagi:
1. Z czasem mydło jaśnieje, zieleń zmienia odcień na zgniłozielony
2. Suche dodatki nie zmydlają się, wchodzą coraz bardziej w mydło, pod koniec mydło rozsypuje się w myciu. To żadna strata, bo to mała resztka, ale nie jest to przyjemne.
3. Jeśli komuś powyższe nie przeszkadza, to warto to mydło zrobić, mnie nie przeszkadza, lubię je bardzo 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.