Z woskiem pszczelim i maceratem z mniszka lekarskiego

Receptura:
367 g – oliwa pomace
283 g – olej słonecznikowy, macerat mniszka lekarskiego
300 g – olej kokosowy
50 g – wosk pszczeli
134 g – NaOH
300 g – woda destylowana

Zrobione metodą na zimno. A ten mniszek lekarski? Macerowałam na ciepło w oleju słonecznikowym. Zapach był nieziemski. Zapach wosku też był nieziemski. Z mydła uleciały, został delikatny mydlany zapach. Ale to mydło bez względu na zapach ma właściwie same zalety. Jedynym przeciwwskazaniem jest uczulenie na składniki.

Sposób wykonania:

  1. Odważamy składniki
  2. Nastawiamy tłuszcze twarde do rozpuszczenia, razem z tłuszczami twardymi rozpuszczamy wosk.
  3. Przygotowujemy ług, zostawiamy do lekkiego wystudzenia.
  4. Łączymy tłuszcze twarde i miękkie, wszystko powinno mieć powyżej 50 st., w niższej temperaturze wosk zacznie tężeć. Blendowałam, aż masa miała gęstość budyniu. Zależało mi na formowaniu wierzchu.
  5. Wylewamy do formy.
  6. Kroimy po ok. 24 godzinach, użyłam noża do serów.

Mimo przewagi tłuszczów miękkich, mimo sporej zawartości oleju słonecznikowego, mydło okazało się trwałe. Ostatnia kostka miała ponad dwa lata, możliwe, że wciąż ją gdzieś mam ukrytą w jednym z pudełek.

Kolor, początkowo cudownie żółty, wyblakł pod wpływem światła. Tak dzieje się z wieloma mydłami barwionymi naturalnie. Te mydła, chronione przed światłem zachowują kolor na długo.

A tak się to mydło pieni po roku 🙂

Mam taką tradycję, że co roku w maju robię mydło z maceratem z mniszka lekarskiego 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.